'zakazane' potrawy w ciazy




danio01 - 07.05.2007 19:11
\'zakazane\' potrawy w ciazy
  Ciekawa jestem ile przyszlych mam rygorystyczne trzyma sie zakazu jedzenia pewnych rzeczy w ciazy.
Tutaj jst dlugasna lista rzeczy, od ktorych nalezy sie trzymac z daleka, np. sery plesniowe, salami, suszona kielbasa, sushi, surowe jajka, niektore ryby, itp. itd. Przyznam jednak, ze kilka razy zdarzylo mi sie zgrzeszyc i zjesc kawalek brie i kilka innych rzeczy.






Tatanka - 07.05.2007 19:39

  Czesto grzesze coca-cola....

Mada i majowa Majka



ahimsa - 07.05.2007 19:39

  Zjadam suszoną kiełbaskę czasem[img]/images/forum/icons/crazy.gif[/img] i odmówiłam sobie mężnie wędzonego łososia wczoraj!

i
Mat 2,5l



CIKU - 07.05.2007 19:51

  Nie wiedzialam ze nie mozna suszonej kielbasy i salami wiec te zdarzalo mi sie jesc. Ale reszty przestrzegam....jedynie pozwalam sobie czasem na male piwko , ew. kieliszek wina.

Kacperek





ahimsa - 07.05.2007 19:58

  No ja niestety też...

i
Mat 2,5l



agaibebe - 07.05.2007 20:48

  A mi się strasznie chce pleśniowców.
Ale trzymam się informacji że nie wolno więc nie jem:/

Aga, Bartek 13.02.04, Ktosik ~28.09.07




MonikaaPJ - 07.05.2007 21:40

  nie wolno pleśniowców bo są robione z niepasteryzowanego mleka z zasady. ale polskie plesniowce w wiekszosci są robione z mleka pasteryzowanego, więc luzik (wystarczy sprawdzic na opakowaniu).
ja w ciazy z bólem odmawiam sobie tatara i surowych ryb. suszoną kiełbase czy salami jem.

Monika i Basia




kokunia - 07.05.2007 22:46

  Pierwszy raz słyszę, że w ciąży nie można jeść salami i kiełbasy suszonej.
Pozdrawiamy wiosennie!!!!!

Agata,Wiktorek(13.04.2003) i wrześniowy synuś






Cudak7 - 08.05.2007 07:21

  Ja tez nie słyszałam o tym.
Pozdrawiam
Cudak+Michaś




danio01 - 08.05.2007 09:21

  Tu (UK) nie mozna ze wzgledu na bakterie ktore sie tworza w procesie suszenia (czasami salami i kielbasa maja taki bialy nalot na skorce. Ale chyba te wszystkie zakazy to czesciowo sprawa roznych kultur bo jakos nie widze Frrancuzek zyjacych bez plesniowcow a Japonek bez sushi.




Małgosia1974 - 08.05.2007 10:53

  Ja największy problem mam z piwkiem.... Przed ciążą nie piłam, bo nie lubiłam. A teraz piłabym litrami..... No i czasami nie umiem sobie odmówić...




szpilki - 08.05.2007 11:22

  nie woelno tylko takich z niepasteryzowanego mleka. A UE wymaga pasteryzacji - wiec wszystkie sa po pasteryzacji.

Smacznego.

magda z mlodymi




karen. - 08.05.2007 11:26

  Ja nie jem pleśniowców, tataru ,surowych ryb- bo niegdy tych rzeczy nie lubiłam i póki co nic sie nie zmieniło. Ani salami, ani suszonych kiełbas ani generalnie wędlin nie jem bo totalnie nie mam na to ochoty, z alkoholem (piwko, wino) też problemu nie mam, jakoś zapomniałam,że istnieją ;-) tak więc bez szczególnych wyrzeczeń stosuję się ;-)





MonikaaPJ - 08.05.2007 12:18

  bardzo prosze po mnie nie powtarzac[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]

Monika i Basia




MonikaaPJ - 08.05.2007 12:19

  W odpowiedzi na:

Ja największy problem mam z piwkiem.... Przed ciążą nie piłam, bo nie lubiłam. A teraz piłabym litrami

[img]/images/forum/icons/shocked.gif[/img] mam tak samo, ciągnie mnie do piwa kosmicznie ;) tyle że ja może z dwa razy pociągnęłam łyczka i tyle.

Monika i Basia




szpilki - 08.05.2007 12:24

  sory - ślepam - nie dojechałam zanim napisałam.

magda z mlodymi




MonikaaPJ - 08.05.2007 12:29

  W odpowiedzi na:

sory - ślepam - nie dojechałam zanim napisałam

ej no, it łos dżołk

się dopominałam tylko, że JA TEŻ jestem TAKA MĄDRA
[img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]

Monika i Basia




Martowska - 08.05.2007 13:59

  I mnie się bardzo chce pleśniowców, wszelkich brie i w ogóle to raczej serowa ciąża, niestety raz, no może dwa skusiłam się na ser feta do sałatki ;-( Mówią, ze jak je się duuużo serów, to śnią się koszmary, ale ja jakoś nie zauważyłam hihi Natomiast co do piwka- święta prawda!! Pachnie na kilometr, ale narazie jestem twałda ;-)
Pozdrawiam

Martowska i Patryczek



W_Asia - 08.05.2007 15:20

  Ja też.. Nawet teraz...

Asia i Ola (5.02.2003) + grudniowe maleństwo



Marysia - 08.05.2007 15:45

  A ja całą ciążę się męczyłam, a tak miałam ochotę na te sery.
To znaczy, że w czasie karmienia mogę je jeść, bo ja tak z rozpędu jeszcze się nie skusiłam?!

Zosia 4.4.07




ignorkowie - 08.05.2007 17:17

  Ja też pierwsze słyszę, jem salami, suszona kiełbasę i z pierwszym tak robiłam i z drugą tez..., to chyba jakies zabobony...






agaja - 08.05.2007 19:41

  Od kiełbasy mnie odrzuca na kilometr, zawsze, a wciązy to juz całkiem.
Czasem coca-colę wypiję. I purre z proszku zjem. Łososia tez raz jadłam, u rodiznki, bo nie wiedizałam,z ę nie mozna.
A teraz maż je lody z advocatem. sama mu ten advocat nalewałam buuuuuuuuuuuu, ja tez chce.
Nie jem kotletów i mięsa prawie wcale, ryb też nie. Nie ciąnie mnie, a do smażonych to już wale. sam nabiał prawie i warzywa i owoce. dzis i wczorja strasznie mnie ciagnie do słodkiego. Ale sie opanowuję na siłę, bo chcę miec tylko brzuch a nie byc gruba. Lody juz jadłam bez advocata, kilka dni temu, dzis troche chipsów, pare sztuk, buuuuuuuu słodkiego.... ale nie, nie dam sie. bo jetsem najedzona, okropnie pełna sie czuję, tylko na słodkie to kaprys taki, a dziecku teog nie trezba przecież az tak. staram sie słodkiego tyle co zawsze jeśc, nie wiecej.
Ale zastanawiam sie czy tym brakiem miesa krzywdy nie robie dziecku. dzis czuje,z ez apare dni gotowane lbo pieczone w folii to bym zjadła, ale tka to zadnego smażonego, zadnych sosów, patrzec na to nie moge.






agaibebe - 08.05.2007 20:39

  Kurcze niby z tym pasteryzowaniem prawda, ale mimo wszystko jak raz przeczytałam o "zakazie serowym" to już wolę dla świetego spokoju ich nie kupować. To chyba tkwi w łepetynce:)

Aga, Bartek 13.02.04, Ktosik ~28.09.07




lotos - 08.05.2007 20:54

  Kielbasę jem. A z grzechów to jeszcze pepsi z cytryną. A piwo odkryłam bezalkoholowe i żłopię od czasu do czasu :)

Żal mi serów plesniowych okrutnie, tatar może nie istnieć :) Rybkę jem - szczupaka morskiego i jest pyszniasty :)





MonikaaPJ - 09.05.2007 09:56

  W odpowiedzi na:

A piwo odkryłam bezalkoholowe

ło rany
rzeczywiscie
bede Cie wielbic za te waidomosc :)

Monika i Basia




MonikaaPJ - 09.05.2007 09:58

  Agaja,
z tym mięskiem to rzeczywiscie troche powinnas jesc, czytałam wyniki badań mówiące o tym,że dzieci wegetarianek są mniejsze i mniej odporne (choć oczywiście i od tego są wyjątki), mięso zawiera żelazo, więc się przyda :)
Upiecz w folii tak jak mowisz albo choc jakąś kiełbachę podgryzaj :)

Monika i Basia




agaja - 09.05.2007 16:06

  dziś sie przełamałam na spaghetti z mięsem podsmażanym. Zelazo mam Ok, jutro idę na następne laboratoryjne badania, brałam folik 4 mies przed ciażą i do dzis, od dziś mam feminatal, jabłka tez jem jak głupia, a tam żelaza dużo. no odrzuca mnie od mięsa w ciazy, no.O kiełbasie to mowy nie ma.
A tego miesa to ile by tak wypadało jeść? Codziennie raz dwa czy trzy dziennie?

<img src="http://www.szipszop.pl/tickers/16994/images/obrazek.gif">
Edited by agaja on 2007/05/09 16:13.



kamuszka - 09.05.2007 23:18

  Nie jadłam serów pleśniowych, tatara i surowych jajek ( nigdy nie jadłam, nie tylko w ciąży - fuj ;)
Reszte jadłam, czyli w/w kiełbaski i rybki :)





MonikaaPJ - 10.05.2007 11:47

  żelazo jest na pewno w zoltkach jajek jeszcze

ja pilnuje zeby choc raz dziennie jesc jakies mieso, no ale ja akurat na miecho mam straszna ochote

Monika i Basia




smoki - 10.05.2007 12:50

  Salami jest z surowego miesa a surowizny sie w ciazy nie jada. Co do innych suszonych kielbas to nie wiem.

smoki i smoczaki



dao - 11.05.2007 19:02

  Jestem ciekawa, gdzie zrobiono te badania - jestem wegetarianką od 18 lat, moje córki urodziły się z wagą 3760 i 4160, a synek wprawdzie jeszcze w brzuszku, ale w 34 tygodniu już ważył 3500 (mamy termin na początku czerwca). Moje wegekoleżanki też urodziły klusie a nie zabiedzone chudzinki. Małe i mniej odporne są dzieci źle odżywione, a dobrze zbilansowana dieta wegetariańska już od lat nie jest przeciwskazana w ciąży.
Dao





dao - 11.05.2007 19:14

  Trzymam się zakazów - choć do serów pleśniowych i fety ciągnie mnie okropnie. Czasami pozwalam sobie na maleńką ilość czerwonego wina po obiedzie.
Dao





MonikaaPJ - 11.05.2007 19:28

  nie pamietam, czy w artykule podane było w ogóle miejsce prowadzenia badan.

a co do fety o ktorej piszes w soim drugim poscie - jestes pewna, ze jest z niepasteryzowanego mleka? dzis specjalnie popatrzyłam na opakowanie fety i w skladzie bylo wyraznie pasteryzowane mleko-wiec smacznego ;)

Monika i Basia




Kamiś - 23.05.2007 19:45

  A co jeśli chodzi o mięso z grilla. Gdzieś czytałam, że kobieta w ciązy nie powinna jeść, albo zwracac uwagę by było dobrze dopieczone.

Kama i mały Ktoś -31 październik



anies - 29.05.2007 13:50

  sery plesniowe tylko wtedy gdy sa z niepasteryzowanego mleka
jesli z pasteryzowanego nie ma problemu
p.s. w PL nie ma produktow z niepasetryzowanego

Aga i Wojtek (lipiec 2003) + Ktosik (październik 2007)



anies - 29.05.2007 13:54

  jedz fete kochana
ja wcinam co drugi dzien salatke grecka
taka mam ochotę

Aga i Wojtek (lipiec 2003) + Ktosik (październik 2007)



anies - 29.05.2007 13:56

  a ja od kiedy jestem w ciazy nie moge patrzec na miesko
w zasadzie nie jem wcale

Aga i Wojtek (lipiec 2003) + Ktosik (październik 2007)



anies - 29.05.2007 14:01

  co do mieska to masz racje
nie ma przeciwskazan zadnych do stosowania diety wegetarianskiej podczas ciazy
ja byłam wegetarianka przez 9 lat
ale niestety potem jakos tak wyszlo, glownie przez ówczesnego chłopa;) ze cos tam jesc zaczelam, z tym ze jem tylko drob (kurczak, indyk) i rybki
nio w ciazy teraz nie jem wcale prawie mieska, bo mnie odrzuca na sam widok (za to ciagnie mnie do rosołu, hmm)

Aga i Wojtek (lipiec 2003) + Ktosik (październik 2007)



olencja - 30.05.2007 07:56

  W odpowiedzi na:

Ja największy problem mam z piwkiem.... Przed ciążą nie piłam, bo nie lubiłam. A teraz piłabym litrami..... No i czasami nie umiem sobie odmówić...

Będzie syn ;)

Ulka i listopadowy miś



Nunak - 01.06.2007 10:13
a jak upieczemy np. ser pleśniowy?
  Witam, zastanawiam się , czy np. upieczone salami w pizzy, lub ser pleśniowy lazur dodany do zapiekanki już nie są zakazane? Bo w końcu chyba po obróbce termicznej takie rzeczy są bezpieczne co? Dotyczy to chyba też takiej polędwicy łososiowej. Jak się do tego ustosunkujecie. W końcu jajko ugotowane jest ok.
Pozdrawiam
Agata i Dominika 8.05.2002 i listopadowy ktoś




dorotka1 - 01.06.2007 10:23

  lazur nie jest robiony z mleka niepasteryzowanego i w nim nawet na surowo nie ma listerii
te bakterie sa tylko w serach z melka niepasteryzowanego - zawsze na etykiecie musi byc napisane czy sa z takiego czy takiego

o salami nie wiem - ale wydaje mi sie ze upiecone jest juz nie surowe - jadlabym





Nunak - 01.06.2007 10:38

  Czyli co, zasada - po obróbce termicznej - powinno być wszystko jadalne dla ciężarówek? Tak mi sie wydaje. W końcu tatara jeśc nie można ale już kotlecik mielony smażony czy pulpeciki gotowane sa ok.
Mam jeszcze wątpliowści co do majonezu?
Dzięki za odzew.
Pozdrawiam
Agata, Dominika 8.05.2002 i listopadowy ktoś




dorotka1 - 01.06.2007 11:42

  tak sadze
co do majonezu- to domowego bym nie jadla bo z zoltek, ale w tym sklepowym raczej surowych zoltek nie ma
wszystko leci sproszkowane - ale zapytam jeszce goscia co pracuje w wyworni majonezu i innych takich smakolykow





MonikaaPJ - 01.06.2007 13:21

  W odpowiedzi na:

W odpowiedzi na:
--------------------------------------------------------------------------------

Ja największy problem mam z piwkiem.... Przed ciążą nie piłam, bo nie lubiłam. A teraz piłabym litrami..... No i czasami nie umiem sobie odmówić...

--------------------------------------------------------------------------------

Będzie syn ;)

:)
nie kumam tylko- objawy Gosi wskazuja na syna czy Ty juz wiesz ze Twoj Maluch to chłopak?

Bo jesli to pierwsze...to u mnie by sie sprawdzilo :)

Monika i Basia




olencja - 01.06.2007 13:58

  Nie znam się na przesądach, ale mnie też ciągnie do piwka i mój małż żartuje, że musi być syn skoro od początku wie co dobre ;)
Ale to tylko żarty bo nie znamy płci :)

Ulka i listopadowy miś